Jesteśmy z sobą od 1999 roku.
Paweł jest matematykiem po Uniwersytecie Warszawskim, ja studiowałam religioznawstwo i filmoznawstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie.
Mieszkamy w podwarszawskich Markach.

Psiarzami jesteśmy z urodzenia.
Moją pierwszą miłością były konie i dogi niemieckie, dopiero później trafiłam na rottweilery, zaś miłością mojego męża od początku były te ostatnie.
Dzisiaj mieszka z nami już tylko trójka rottków, część z nich z doskonałymi rodowodami, część przygarnięta z ulicy.

Miałam niebywałe szczęście- trafiłam od początku do jednego z najstarszych i z największymi tradycjami oddziału w Krakowie, pod opiekę takich fantastyczntych ludzi, jak Pani Danuta Szczepańska, Zofia Mrzewińska, śp. Teresa Marekowska.
Ludzi wielkiego formatu i wielkiej klasy.

Ile razy przeglądałam katalogi z rasami psów, zawsze moją uwagę przykuwały małe złote pieski, z japońskim wyrazem paszczy i skośnymi oczami. I pomyślałam sobie nieraz: "kiedyś będę mieć shibę".
I zdarzyło się to w 2002 roku, kiedy przeglądając strony internetowe trafiłam do czeskiej hodowli "Siwash Legend" i była tam do sprzedania ostatnia suczka z sierpniowego miotu: Geisha.
Pokazałam zdjęcie Pawłowi- i zdecydowaliśmy- dzwonimy i jedziemy. I pojechaliśmy w przedostatni dzień 2002 roku pod czeską Pragę, kiedy wszystkie prognozy pogody ostrzegały, żeby nie ruszać się z domu, jeśli się nie musi, i w żadnym wypadku nie przekraczać czeskiej granicy.

Tak się zaczęła nasza przygoda z shibami...

Projekt graficzny i realzacja serwisu: Jari WEBDesign